Pizza + TUS = idealne połączenie – młodzież trenowała ostatnio nie tylko kuchenne triki, ale przede wszystkim kompetencje społeczne.
Co się działo?
Z pomocą dzielnego robota powstało ciasto, sos i góra dodatków, a każdy miał swoją „misję pizzowego masterchefa”.
Uczestnicy dzielili się zadaniami, żartowali przy tarciu sera i negocjowali: „połowa z ananasem, połowa bez, żeby wszyscy przeżyli ten eksperyment”.
Po co taka pizza na TUS?
Ćwiczymy komunikację, współpracę i negocjacje – jedna blacha, wiele gustów, a na końcu wspólna kolacja. ![]()
Wzmacniamy pewność siebie i poczucie sprawczości: „zrobiłem od zera, więc potrafię” – nie tylko w kuchni, ale też w relacjach z innymi.


